jdurbanbooks.com ↗
Twój dziennik czytania

Zaznacz tomy, które przeczytałeś — świat odsłoni się na Twojej głębi. Konstrukcja ogranicza ryzyko spoilerów z tomów, których jeszcze nie znasz.

Zapisywane tylko w Twojej przeglądarce — nic nie wysyłamy na serwer.

Seria

Tomy serii

Złota

Znachorka, która wierzy tylko w to, co potrafi nazwać — i daleki przysiółek, w którym rany goją się za szybko.

Zora od dwudziestu lat składa ludzi do kupy czystymi rękami i twardym rozsądkiem, i nigdy nie uwierzyła w cuda — tylko w to, co da się nazwać, zmierzyć i policzyć. Więc gdy z przysiółka Jary przychodzi wieść o ranach, które zamykają się za prędko, i kościach, które zrastają się w tygodnie zamiast miesiące, pakuje torby po wyjaśnienie, nie po błogosławieństwo.

We wsi mówią, że to dar. Mała Inka nosi na sznurku ciepły, złotawy drobiazg i nazywa go „moją złotą". Zora zamierza dojść, czym to naprawdę jest — i odkrywa, że niektóre odpowiedzi każą oddać wygodę pewności.

Ciepła, cicha opowieść o tym, że można mieć rację i wciąż nie wszystkiego naprawić — i że to nie to samo co porażka. Pierwsze, łagodne spojrzenie na świat piękniejszy i o wiele dziwniejszy, niż ludzie pozwalają sobie wiedzieć.

Lepsze buty

Cichy chłopak, który zawsze wybierał bezpieczną stronę. Dziewczyna, która uciekła w śmiertelną dzicz. I kilka jesiennych dni, żeby zdążyć.

Wczesna jesień w Ostrowinie pachnie dymem z kuźni, mokrymi liśćmi i jabłkami z jarmarku. Bren ma dziewiętnaście lat, do czeladniczego znaku zostały mu dni, a całe życie trzymał się bezpiecznej strony — zna żelazo, zna leśne ślady i o wiele za rzadko mówi to, co ważne.

Aż Maris ucieka.

Zamiast dać się wydać w targu, którego nie wybierała, znika w mokradłach za osadą — w dziczy, która bierze, co pożyczy, i rzadko oddaje, gdzie między drzewami suną wielkie bestie, a pierwszy mróz już nadchodzi. Bren umie odczytać jej trop. Nie wie tylko, czy stać go na trudniejsze: zejść z bezpiecznej strony, ruszyć za nią w ciemność i powiedzieć — w porę — to, co od lat przemilcza.

Bo w tym małym, ciepłym zakątku świata dorosłość to nie znak wybity na jarmarku. To pójść po kogoś, zanim będzie za późno.

Ciepła opowieść o milczącym chłopcu, trudnej jesieni i długiej drodze do odwagi — pierwsza z serii samodzielnych historii osadzonych w świecie starszym i dziwniejszym, niż ktokolwiek pozwala sobie wiedzieć.

Zaczyn

Kucharka, która karmi całe miasto i nigdy nie siada przy własnym stole, ma osiem dni, żeby ugotować wesele mające zakończyć dziesięcioletni spór — i wreszcie nauczyć się przyjmować pomoc.

Pierwszy śnieg w Suwarach przychodzi wcześniej niż zwykle, a Olma ma osiem dni, żeby wyrobić zaczyn na chleb weselny i nakarmić całe miasto. Jest najlepszą kucharką najemną w Suwarach — gotuje w cudzych kuchniach, na cudzych ucztach, i nigdy nie siada przy stole, który sama nakryła.

Tym razem wesele ma pogodzić dwa domy poróżnione od dziesięciu zim starą krzywdą, o której nikt nie mówi głośno. Olma nakarmi każdego, kto żyje. Jedynie tego nie umie — przyjąć pomocy, kiedy sama jej potrzebuje.

Krótka, ciepła opowieść o dumie, która karmi wszystkich prócz tego, kto ją nosi — i o tym, że czasem najtrudniejszym daniem jest pozwolić komuś innemu zamieszać w garnku.