Artefakt
Korund II
Korund II.
Druga rzecz starego świata, jaką wydobyła lekarka Zora własnymi rękami z gliny przy starym, suchym brodzie po wschodniej stronie Jar. Z tego samego materiału co „złota" Inki, ale grafitowa, zimna i martwa — nie grzeje, nie goi, nie odpowiada na żadne pytanie. Zora nazywa ją roboczo korundem i chowa do skrzyneczki na górnej półce, wśród „rzeczy bez nazwy": jedyny twardy ślad po tym, czego nie umie wyjaśnić.
Ten sam zimny, ciemny kamień, który uczennica Nia odziedziczyła po zmarłej mistrzyni. Nosi go pod kaftanem, na rzemyku — pamiątkę, która niczego nie robi: nie grzeje, nie goi, po prostu jest przy niej jako pamięć o Zorze.